niedziela, 15 czerwca 2014

Rozdział 2


*Z perspektywy Eddie'go*

Wychodząc z salonu wpadłem na dziewczynę o ognistym kolorze włosów. Była śliczna. Miała zielono niebieskie oczy. -Co ty robisz idioto? Jak chodzisz? Chcesz mnie zabić?! Kolejny idiota, który będzie z nami mieszkał? Mamy ich wystarczająco dużo- krzyknęła nagle.
Byłem trochę zdziwiony -Nie ładnie tak witać nowych. Wiesz o tym? I strasznie dużo gadasz. Nazywają cię gadułą?- uśmiechnąłem się łobuzersko.
Normalnie chciała mnie zabić wzrokiem. Popchnęła mnie i poszła na górę. Za pewne do swojego pokoju.
To pewnie ta ostatnia dziewczyna. "Niezwykle 'miła' z niej osoba" pomyślałem i poszedłem się rozpakować.

*Z perspektywy Patricii*

"Co on sobie myśli?!". Siedziałam w pokoju na łóżku przeglądając jakąś starą gazetę.
To, że jest nowy, nie znaczy, że trzeba go traktować jak królewicza. I co on sobie ubzdurał z tą gadułą?! Wcale dużo nie gadam.
Nagle moje przemyślenia przerwały Joy i Mara. Moje współlokatorki.
-Hej, Patricio tu jesteś. Gdzie byłaś? Nie poznałaś naszego nowego mieszkańca Domu Anubisa, Eddie'go- powiedziała z uśmiechem na twarzy Mercer, bo tak miała na nazwisko Joy.
-Oj uwierz mi już zdołałam go poznać... Powiedzmy, że nie przypadliśmy sobie do gustu- odpowiedziałam z zażenowaniem. -Jak to? Jest całkiem miły- powiedziała Mara.
 -Mów za siebie. Nie chcę o nim rozmawiać. Jest mega bezczelnym dupkiem. Nazwał mnie "gadułą". Nawet mnie nie zna- krzyknęłam.
-Patricio przyznaj, że czasem przytrafia ci się słowotok, gdy jesteś zdenerwowana- odpowiedziała ze spokojem Joy. -Ale przede wszystkim nie ma prawa mnie tak nazywać, skoro widział mnie raz na oczy- powiedziałam i wyszłam z pokoju.

W tym samym czasie w pokoju Eddie'go i Fabiana.

*Z perspektywy Eddie'go*

Już prawie skończyłem się rozpakowywać, gdy nagle do pokoju wszedł Fabian.
-Hej, Eddie i jak ci się podoba?- zapytał. -Powiedzmy, że wszyscy są tutaj mili oprócz jednej osoby- odpowiedziałem.
-Masz na myśli Patricię? Już ją spotkałeś?- zaśmiał się Fabian, rozbawiony tą sytuacją.
-Tak to pewnie ona. Ona zawsze tyle gada?- spytałem z rozbawieniem. -Tylko, gdy ktoś ją zdenerwuje albo gdy ma zły dzień- odpowiedział mój współlokator.
-Dobra za ile będzie kolacja?- zapytałem z nadzieją, że będzie tuż tuż. -Powinna być za jakąś godzinę, o 18. -Dobra to ja pójdę się przejść- powiedziałem bez zastanowienia i wyszedłem.

Gdy znalazłem się przed budynkiem mojego internatu, poczułem orzeźwiające powietrze. Ładna okolica. Na przeciwko Domu Anubisa znajdował się mały park, a w nim było boisko do siatkówki i stół do tenisa. Można było tam usiąść na jednej z ławek i odpocząć.
Nagle zauważyłem, że na jednej z nich siedzi mi znana postać. Tak myślałem to GADUŁA.

/No i jest 2 rozdział. Jeżeli weszłeś/aś skomentuj. ;)

Purple Plum

3 komentarze:

  1. Kurcze chce wiedzieć co będzie dalej napisz jeszcze dzisiaj prosze bladam ♥ kocham

    OdpowiedzUsuń
  2. Aaa boski nic dodac nic ujac juz chce nexta kiedy go dodasz bo chyba nie wytrzymam♡

    OdpowiedzUsuń