środa, 18 czerwca 2014
Rozdział 4
*Z perspektywy Eddie'go*
Siedziałem w jadalni i jadłem przepyszną jajecznice z bekonem. Muszę przyznać, że Trudy odwala kawał dobrej roboty. Wszyscy rozkoszowali się jedzeniem, tylko Gaduła wywijała widelcem nad talerzem.
-Co tam? Patty nie ma apetytu?- zapytałem, miałem wielką chęć na podenerwowanie Gaduły.
-Zamknij się szczurze- krzyknęła do mnie.
-Kazałem ci się do mnie odzywać, wiedźmo?!
-To po co głupio komentujesz, karaluchu?!
-Ej przestańcie!- krzyknęła Amber. -Po co ze sobą rozmawiacie skoro się nie lubicie?- zapytała blondynka.
-Coś ty! Eddie bardzo lubi Patricię, ale ona dała mu kosza, prawda?- raczej stwierdził, niż zapytał Jerome.
-Zamknij się wielka kulo żelu- krzyknąłem i wyszedłem z jadalni.
"Jak można być takim debilem jak Jerome! Nie rozumiem... Ona wcale mi się nie podobają jej śliczne ognisto-czerwone włosy, niebiesko-zielone oczy... STOP! Eddie ogarnij się... " pomyślałem i poszedłem się położyć do pokoju.
pokoju Patricii, Joy i Mary
*Z perspektywy Patricii*
"Kurde! Co za idiota! ... Może rzeczywiście trochę na niego naskoczyłam... NIE! Jest dobrze, niech wie co o nim myślę" rozmyślałam w pokoju, gdy nagle weszła Nina.
-Pat, wszystko w porządku?- spytała.
-Tak, czemu miałoby być inaczej?- odpowiedziałam również pytaniem.
-Wiesz chciałam ci powiedzieć, że Amerykanie są dość pewni siebie, może dlatego Eddie ci nie przypadł do gustu, gdyż jest bardzo asertywny. Można zauważyć...
-Bronisz go?- spytałam oburzona
-Nie, po prostu chcę ci wytłumaczyć jak to wygląda ze strony prawdziwego Amerykanina. Mam nadzieję, że przemyślisz to co powiedziałam- powiedziała wychodząc.
-Nino! Dzięki...
-Nie ma za co!- powiedziała z uśmiechem i udała się do swojego pokoju.
Nina ma chyba rację, trochę za ostro go potraktowałam. Postaram się odrobinkę poprawić. Położyłam się spać.
Rano
*Z perspektywy Eddie'go*
Wstałem dosyć wcześnie. Była 5:30. Postanowiłem pójść coś zjeść. Wchodząc do kuchni zobaczyłem Gadułę... Już miałem wychodzić gdy...
-Eddie...- odezwała się Patricia.
-Co chcesz?- zapytałem.
-Możemy porozmawiać?
/No to tak... Skończyłam... Beznadziejnie i krótko wiem to. Ale po prostu nie mam w ogóle czasu... Przepraszam.
Purple Plum
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Boski kocham twoje rozdzialy sa genialne mam nadzieje ze jutro napiszesz zalezy mi na tym ♥
OdpowiedzUsuńkocham poprostu kocham chce nexta i moje peddie!!!!♥
OdpowiedzUsuń